Płoną świecidełka gwiazd,
Radość nie pozwala spać.
Już pod choinką śpi miś i słoń.
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Więc zamknij oczy, przyjść pozwól snom.
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Jeszcze w pokoiku twym
Echo kolęd z cicha brzmi.
Nim scichną echa ze wszystkich stron -
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Niech ci się przyśni z piernika dom.
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Jeszcze ciągle w oczach masz
Zimnych ogni ciepły blask.
Nim zbledną gwiazdy, co w oknach drżą -
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Bo noce muszą daćmiejsce dniom ...
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Kim mógłbym być
Bez Twoich kłamstw:
Kimś takim co
Jest zawsze sam.
Kim mógłbym być (mógłbym być)
Gdyby nie Ty
I nie to, (i nie to)
Co mówisz mi:
Że jestem śmieszny dość,
Zgubiony w świecie,
Ale przecież lepszy,
Niż chcę się przyznać.
To nie jest tak, (nie jest tak)
Lecz nie wiem sam,
Co robiłbym (robiłbym)
Bez Twoich kłamstw:
Że jestem inny, lecz
Sam o tym ni wiem
I że Ciebie, Ciebie
Kocham naprawdę.
To nie jest tak, (nie jest tak)
Lecz nie wiem sam,
Co robiłbym (robiłbym)
Bez Twoich kłamstw.
Kiedy jestem sam dziwne myśli mam,
Dziwne myśli mam.
Kiedy jestem sam dziwne myśli mam,
Że nie wrócisz już
I zostanę sam, zostanę sam.
Boję, boję się, złe przeczucia mam,
Złe przeczusia mam.
Boję, boję się, wątpliwości mam,
Że nie wrócisz już
I zostanę sam, zostanę sam.
Wspomnij letni wieczór, który złączył nas,
Czułe pocałunki i księżyca blask.
Wspomnij, jak mówiłaś: - nie opuszczę Cię!
Teraz chcesz już odejść - nie chcę wierzyć, nie!
Kiedy jestem sam dziwne myśli mam,
Dziwne myśli mam.
Kiedy jestem sam dziwne myśli mam,
Że nie wrócisz już
I zostanę sam, zostanę sam.
Boję, boję się, złe przeczucia mam,
Złe przeczucia mam.
Boję, boję się, wątpliwości mam,
Że nie wrócisz już
I zostanę sam, zostanę sam.