Kim mógłbym być
Bez Twoich kłamstw:
Kimś takim co
Jest zawsze sam.
Kim mógłbym być (mógłbym być)
Gdyby nie Ty
I nie to, (i nie to)
Co mówisz mi:
Że jestem śmieszny dość,
Zgubiony w świecie,
Ale przecież lepszy,
Niż chcę się przyznać.
To nie jest tak, (nie jest tak)
Lecz nie wiem sam,
Co robiłbym (robiłbym)
Bez Twoich kłamstw:
Że jestem inny, lecz
Sam o tym ni wiem
I że Ciebie, Ciebie
Kocham naprawdę.
To nie jest tak, (nie jest tak)
Lecz nie wiem sam,
Co robiłbym (robiłbym)
Bez Twoich kłamstw.
Już nie jestem tym chłopcem, który czekał na Ciebie
Z wypiekami na twarzy
Szukał gwiazdek na niebie.
Już nie jestem tym chłopcem, który grał na gitarze
I samotność zabijał
W hotelowym barze.
Na wagary nie chodzę,
Nie śpię nocą w namiocie
I Twojego imienia
Nie rysuję na płocie.
Nie sprzedaję butelek,
Starych gazet nie zbieram,
O najnowszą fryzurę
Już nie błagam fryzjera.
Ref. Tyle lat już minęło, ja pamiętam to wszystko
I gdy tylko zawołasz znowu mogę być blisko.
Nieraz sił mi brakuje, ale serce wciąż służy
Znowu mogę być z Tobą q środku naszej podróży.
Moim kumplem już nie jest
Ten z drugiego podwórka
Ciepłej wódki nie piję
Pod kwaśnego ogórka.
Nie zasypiam nad ranem
Z małym radiem przy uchu
I najnowszych przebojów
Z Luxemburga nie słucham.
Ref. Tyle lat...
Kwiaty we włosach potargał wiatr,
Po co więc wracasz do tamtych lat?
Zgubionych dni nie znajdziesz już,
Choć przejdziesz świat i wszerz i wzdłuż.
Kwiaty we włosach potargał wiatr,
Dawno zmieniłaś swych marzeń kształt.
I dzisiaj Ty, i dzisiaj ja -
To drogi dwie i szczęścia dwa ...
Więc choć z daleka wołasz mnie -
Nie powiem: "Tak", nie powiem: "Nie"...
Bez wspomnień czasem łatwiej żyć;
Nie wraca nic.
Kwiaty we włosach potargał wiatr,
Wyrzuć z pamięci ostatni ślad,
Bo dzisiaj Ty, bo dzisiaj ja -
To drogi dwie i szczęścia dwa ...
Więc choć z daleka wołasz mnie -
Nie powiem: "Tak", nie powiem: "Nie" ...
Bez wspomnień czasem łatwiej żyć;
Nie wraca nic.
Kwiaty we włosach potargał wiatr,
Wyrzuć z pamięci ostatni ślad,
Bo dzisiaj Ty, bo dzisiaj ja -
To drogi dwie i szczęścia dwa ...
I szczęścia dwa ...