Dwóch takich jak my trzej
Poszukać tylko chciej
I z każdej doli złej
Się śmiej. Ye-ye!
Trzech takich jak nas dwóch
I jeszcze jeden zuch -
Zrobimy taki ruch,
Że hej! Ye-ye!
Lecz nigdzie w świecie
Nie znajdziecie,
takiego co dorówna mnie.
Ta reszta niezła, lecz
W tym cała rzecz,
Że tylko ja liczę się!
A my to niby co:
Mogiła? Szmira? Dno?
Czy nam talentu kto
Dał mniej?
A ja to co? To pies?
Jedynie chyba rytm
W piosence ważny jest!
O, ye!
Ja tutaj wtrącę,
Że ten koncert
Niewiele szans by dzisiaj miał.
Bez mego tu entree -
Górnego "c"
Publika nie wpadnie w szał!
Tych trzech i tamtych dwóch
I jeszcze jeden zuch -
Zrobimy taki ruch,
Że hej! Ye-ye!
Nie jeden, dwa czy trzej -
Nas wszystkich słuchać chciej
I z każdej doli złej
Się śmiej! Się śmiej!
[-wokaliza-]
Jesteś, dziewczyno, tęsknotą,
Jesteś, dziewczyno, rozstaniem.
Wiem, że gdy lata przeminą -
Będziesz mi znów powitaniem.
Będziesz, dziewczyno, spiekotą,
Będziesz, dziewczyno, pragnieniem,
Będziesz i słońcem i cieniem,
Rzeką i rwącym strumieniem.
A jeżeli zechcesz, dziewczyno, to będziesz
Złotą pszczołą, a ja kwiatu wnętrzem.
A gdy zechcesz odejść - pożegnasz mnie jak
Pszczoła, która opuszcza swój kwiat.
Bądź dla mnie nawet zmartwieniem
I zwykłą, codzienną troską,
Oddechem ulgi lub smutku westchnieniem,
Bo jesteś moją miłością.
[-wokaliza-]
Jak mam nie kochać Cię
Kiedy obraz twój
Wciąż przed oczami mam
W każdej porze dnia.
Jak mam nie kochać się
Skoro tyle dni
Byliśmy razem, i
Ty kochałaś mnie
Lecz wszystko to
Już skończyło się
I został ból
Gdzieś na serca dnie.
I wielki żal,
Który jeszcze trwa
Że wszystko już
Już skończyło się.
Jak mam zapomnieć cię
Kiedy obraz twój
Wciąż przed oczami mam
W każdej porze dnia.
Jak mam zapomnieć cię
Jak to zrobić mam
Gdy tyle pięknych chwil
Jednak łączy nas - lączy nas.