Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,

To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się i licz do stu!

Gdy ci czasem forsy brak,
Gdy kłopoty zegną kark -
Licz do stu! Licz do stu!
Licz do stu! Licz do stu!
[Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
sześć, siedem, osiem, dziewięć,
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
Sześć, siedem.]

Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,
To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się i licz do stu!

Gdy ci czasem forsy brak,
Gdy kłopoty zegną kark -
Licz do stu! Licz do stu!
Licz do stu! Licz do stu!
[Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
sześć, siedem, osiem, dziewięć,
raz, dwa, trzy, cztery.]

Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,
To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się.


Szum drzew taki sam,

Krzyk mew taki sam...
Ten sam morza brzeg
Znaczą ślady stóp.

Lecz czas nie ten sam
I świat stracił blask
I wiatr śpiewa nam
Nie tym samym już.

Kto winien jest? Co stało się,
Że nie ma o czym mówić dziś?
Kto winien jest, że coś się rwie,
Że trudno tak razem iść?

Że głos obco brzmi,
Że wzrok zimny już
I że usta dziś nie szukają ust?

Kto zabrał nam nasz wspólny śmiech
I radość rąk, splecionych rąk.
Kto winien jest: czy ty czy ja,
Czyj liczy się dzisiaj błąd?

Szum drzew taki sam,
Krzyk mew taki sam...
Lecz wiatr śpiewa nam
Nie tym samym już...