Wiem, że lubisz, gdy się gniewam,

Kiedy jestem zły.
Chcesz, bym mówił o czym marzę,
Jakie miewam sny.

Niech każdy wie,
Że muszę słuchać Cię,
Bo w każdy dzień
Zadręczasz mnie.

Gdy za dużo do mnie mówisz -
Wolę już być sam,
Ale wtedy nieraz czuję,
Że mi Ciebie brak.

Gdy gniewam się,
To tak już z Tobą jest,
Nie mogę sam zrozumieć,
Wytłumacz mi:
Wystarczy jedno słowo -
Już jestem zły.
Ty lubisz, gdy się gniewam,
Ja wcale nie,
Więc lepiej żyjmy w zgodzie,
Kochajmy się!

Tak upłynął czas i nikt już
Się nie gniewa z nas.

Gdy będziesz zły,
Zaśpiewaj tak jak my -
Na pewno to
Pomoże ci.
Lubisz mnie.


Dokąd pójdziemy drogą pod wiatr,

My z dwudziestego wieku?
Co nam przyniesie wolny nasz świat,
Nim zatrzymamy go w biegu? ...

Jakie nadzieje spełni nam czas,
Rwący nawałą zdarzeń,
Zanim zapłoną ogniem złych gwiazd
Domy i pola nasze? ...

Komu będziemy mogli, jak dziś,
Sercem i myślą wierzyć,
Jeśli rozbiją okna i drzwi
Kolby najemnych żołnierzy? ...

Dokąd pójdziemy drogą pod wiatr,
My z dwudziestego wieku?
Kto nam pomoże znaleźć gdzieś ślad
Uczuć człowieka w człowieku?