Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Tężeje w mroku śródmiejski mur,

Nad głową powódź skłębionych chmur.
Skończona podróż do kresu dnia.
Zamiera miasta wieczorny psalm.

Odejść białą zamiecią świateł.
Odejść drogą wschodzących gwiazd.
Odejść spojrzeń najdalszych śladem.
Odejść, odejść, gdzie porwie wiatr.

[-instrum.-]

Odejść krzykiem szalonych myśli.
Odejść nagłą czerwienią wzgórz.
Odejść burzą wiosennych liści.
Odejść, odejść, nie wrócić już.

Asfaltem jezdni okryta noc.
Kontury cieni zakreśla wzrok.
Zamknięte okna, zamknięte drzwi.
Nikt się nie śmieje, nie płacze nikt.


Już cienie wpełzają od drzewa w południe.

Powietrze nad ziemią faluje i drga.
Znów zegar zapomniał wydzwonić dwunastą.
Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.

Czas utknął w pół drogi jak człowiek zmęczony,
W gałęziach z westchnieniem zatrzymał się wiatr.
Tak samo jak wtedy, tak samo jak wtedy ...
Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.

[-murmurando-]

Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.

Iskrami rumianku dopala się trawa,
A we mnie wspomnienie nie gaśnie, lecz trwa.
I wracam, unosząc Twój obraz w pamięci.
Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.

[-murmurando-]

Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.


Jak wędrowne ptaki,

Swój rzucamy brzeg,
Rodzinny brzeg.
Wśród opuszczonych gniazd
Poranna wstaje mgła
I tylko żegna nas
Zachodni wiatr.

Jak wędrowne ptaki
Znów ruszamy w rejs,
Daleki rejs.
Gdzieś znad przybrzeżnych skał
I opuszczonych wydm
Dobiega wiatru szum
I ptaków krzyk.

Jak wędrowne ptaki
(Jak wędrowne ptaki)
Znów wracamy tu,
Wracamy tu.
Wśród deszczu i pod wiatr
Wracamy do swych gniazd,
Choć nikt nie woła: "Wróć!"
Nie woła: "Wróć!"

Jak wędrowne ptaki...