Tężeje w mroku śródmiejski mur,
Nad głową powódź skłębionych chmur.
Skończona podróż do kresu dnia.
Zamiera miasta wieczorny psalm.
Odejść białą zamiecią świateł.
Odejść drogą wschodzących gwiazd.
Odejść spojrzeń najdalszych śladem.
Odejść, odejść, gdzie porwie wiatr.
[-instrum.-]
Odejść krzykiem szalonych myśli.
Odejść nagłą czerwienią wzgórz.
Odejść burzą wiosennych liści.
Odejść, odejść, nie wrócić już.
Asfaltem jezdni okryta noc.
Kontury cieni zakreśla wzrok.
Zamknięte okna, zamknięte drzwi.
Nikt się nie śmieje, nie płacze nikt.
Niedźwiedź zachrapał, ze śniegu czapa,
Na kiju gwiazda. Ej, panie gazda!
Na stół ozory, na stół kaczory!
Ko ko ko kolęda!
Hej, kukuryku! Rejwach w kurniku!
Ko ko ko kolęda!
Hej tam, herody! Wdziewajcie brody,
Strójcie się, strójcie i kolędujcie!
Niech dzisiaj hula Jasiek za Króla -
Ko ko ko kolęda!
Siada za stoły naród wesoły -
Ko ko ko kolęda!
Na kiju gwiazda. Ej, panie gazda!
Tylko raz w roku przy twoim boku
Diabeł z Aniołem siądą za stołem.
Ko ko ko kolęda!
Polej nalewki, dziękuj za śpiewki.
Ko ko ko kolęda!
Puk, puk w okienko! Wychodź, panienko!
Byłaś niczyja - będziesz Maryja.
Na głowie chusta, uśmiech na usta.
Ko ko ko kolęda!
Oj, dobra nasza! Zagram Kajfasza.
Ko ko ko kolęda!
Na stół ozory, na stół kaczory!
Ko ko ko kolęda!
Hej, kukuryku! Rejwach w kurniku!
Ko ko ko kolęda!
Niech dzisiaj hula Jasiek za Króla -
Ko ko ko kolęda!
Siada za stoły naród wesoły -
Ko ko ko kolęda!
Diabeł z Aniołem siądą za stołem.
Ko ko ko kolęda!
Polej nalewki, dziękuj za śpiewki.
Ko ko ko kolęda!
Na głowie chusta, uśmiech na usta.
Ko ko ko kolęda!
Oj, dobra nasza! Zagram Kajfasza.
Ko ko ko kolęda!
Płoną świecidełka gwiazd,
Radość nie pozwala spać.
Już pod choinką śpi miś i słoń.
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Więc zamknij oczy, przyjść pozwól snom.
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Jeszcze w pokoiku twym
Echo kolęd z cicha brzmi.
Nim scichną echa ze wszystkich stron -
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Niech ci się przyśni z piernika dom.
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Jeszcze ciągle w oczach masz
Zimnych ogni ciepły blask.
Nim zbledną gwiazdy, co w oknach drżą -
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...
Bo noce muszą daćmiejsce dniom ...
Śpij ... śpij ... już zabawki śpią ...