Krzykiem mody jest dziewczyna ma|;
Mini-buzia, dołeczki w niej dwa,
A na nosku sto piegów, też mini,
Którymi zdrajczyni mnie kusi co dnia.
Lecz to mini mi czyni na złość
I w miłości niezgody to kość;
Niby kocha, lecz mało, lecz mini,
Choć wie ma bogini, że mam tego dość.
Bo miłość ma to potęga burz,
I wichru moc i bezkresy mórz.
Tak wielka jest jak szczyty gór
W lawinie chmur... ho... ho...
Szczytem mody jest dziewczyna ma,
Mini-serce widocznie też ma,
Którym kocha tak mi... inimalnie,
Że żyć mi wypadnie w rozpaczy bez dna.
Bo miłość ma to potęga burz,
I wichru moc i bezkresy mórz.
Tak wielka jest jak szczyty gór
W lawinie chmur...ho...ho...
Szczytem mody jest dziewczyna ma,
Mini-serce widocznie też ma,
Którym kocha tak mi... inimalnie,
Że żyć mi wypadnie w rozpaczy bez dna.
Co dzień kłopoty jakieś mam.
Pogoda figle płata nam:
Od rana pada deszcz,
Jesienny pada deszcz.
Cóż robić w taki chmurny dzień?
Do kumpla... Nie, nie pójdę dziś.
Dzwoniłem - nie odbierał nikt.
W kawiarniach pewnie tłok,
Do kina nie ma co,
W teatrze dziś nie grają nic.
Czy dzisiaj ktoś się nudzi tak jak ja?
Co robić, gdy rozrywki brak?
Nie mogąc już wymyśleć nic,
Usiadłem, by napisać list.
I wtedy przyszłaś Ty,
Bilety wręczasz mi -
Namówić dałem się na film.
Czy dzisiaj ktoś się nudzi tak jak ja?
Co robić, gdy rozrywki brak?
Nie mogąc już wymyśleć nic,
Usiadłem, by napisać list.
I wtedy przyszłaś Ty,
Bilety wręczasz mi -
Namówić dałem się na film.