Krzykiem mody jest dziewczyna ma|;

Mini-buzia, dołeczki w niej dwa,
A na nosku sto piegów, też mini,
Którymi zdrajczyni mnie kusi co dnia.

Lecz to mini mi czyni na złość
I w miłości niezgody to kość;
Niby kocha, lecz mało, lecz mini,
Choć wie ma bogini, że mam tego dość.

Bo miłość ma to potęga burz,
I wichru moc i bezkresy mórz.
Tak wielka jest jak szczyty gór
W lawinie chmur... ho... ho...

Szczytem mody jest dziewczyna ma,
Mini-serce widocznie też ma,
Którym kocha tak mi... inimalnie,
Że żyć mi wypadnie w rozpaczy bez dna.

Bo miłość ma to potęga burz,
I wichru moc i bezkresy mórz.
Tak wielka jest jak szczyty gór
W lawinie chmur...ho...ho...

Szczytem mody jest dziewczyna ma,
Mini-serce widocznie też ma,
Którym kocha tak mi... inimalnie,
Że żyć mi wypadnie w rozpaczy bez dna.


[-wokaliza-]


Jesteś, dziewczyno, tęsknotą,
Jesteś, dziewczyno, rozstaniem.
Wiem, że gdy lata przeminą -
Będziesz mi znów powitaniem.

Będziesz, dziewczyno, spiekotą,
Będziesz, dziewczyno, pragnieniem,
Będziesz i słońcem i cieniem,
Rzeką i rwącym strumieniem.

A jeżeli zechcesz, dziewczyno, to będziesz
Złotą pszczołą, a ja kwiatu wnętrzem.
A gdy zechcesz odejść - pożegnasz mnie jak
Pszczoła, która opuszcza swój kwiat.

Bądź dla mnie nawet zmartwieniem
I zwykłą, codzienną troską,
Oddechem ulgi lub smutku westchnieniem,
Bo jesteś moją miłością.

[-wokaliza-]