Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Moja droga wiodła mnie do Ciebie.

Moja droga, wierna tak jak nikt,
Moknie w deszcz, od słońca lśni.
Wiodła tam, gdzie byłaś Ty.

Moja droga wiodła mnie do Ciebie
Poprzez łąki, poprzez dziki bór,
Pośród rzek i pośród wzgórz,
Tam, gdzie iść nie można już.

Po co iść przez tyle gór i rzek,
Kiedy już nie czekasz mnie?

Moja droga wiodła mnie do Ciebie.
Moja droga - to mój wierny druh.
Ze mną szła wśród rzek i wzgórz,
Tam, gdzie nikt nie czeka już.

Moja droga wiodła mnie do Ciebie.
Moja droga - to mój wierny druh.
Ze mną szła wśród rzek i wzgórz,
Tam, gdzie nikt nie czeka już. /bis


Jesień ... Liść ostatni już spadł.

Jesień ... Deszcz zmył butów Twych ślad.
Jesień idzie ku mnie przez park.

Wczoraj minął miesiąc, jak list
Przyniósł mi listonosz, a dziś
Tylko nosi liście tu wiatr.

To, to radosny był dzień,
Gdy zapewniałaś mnie, że
Nic nie rozdzieli nas już,
Że co dzień list będziesz słać do mnie.

[-wokaliza-]

Jesień ... Liść ostatni już spadł.
Popatrz - plaża jak biały kwiat.
Zima idzie ku mnie przez park.

Szybko przyjdzie wiosna i żar ,
Lato, i wakacje, i park,
W którym znajdę cienie wśród drzew.

Znów szybko miną nam dni,
Znów będziesz powtarzać mi,
Że nie rozdzieli nas nic,
Że co dzień list będziesz słać do mnie.

Jesień ... Znowu czekam na list.
Jesień ... Zamiast listu mam liść.
Jesień ... Z inną idę przez park ...

[-wokaliza-]

Z inną idę przez park ...


Bezsenność - to przeżycie dnia

Raz jeszcze, od nowa,
To ciemność, w której Ty i ja
Walczymy na słowa.
To spowiedź przed ołtarzem z gwiazd,
Przed maską księżyca.
Za oknem jakby drwiła z nas bezludna ulica.

Bezsenność - to korowód zjaw,
Obłędny ich taniec.
Bezsenność i uśpionych serc
Bezgłośne wołanie.
To powrót niepotrzebnych słów,
Za które nieraz wstyd.
Bezsenność to czekanie na świt.

Bezsenność to niekiedy strach
I myśli skłębione.
Co będzie w nadchodzących dniach?
- Wszystko skończone.
Pytania ... Któż odpowiedź da,
Gdy nikt nie słyszy nas?

Bezsenność ... Nocna lampka znów
Nie zgaśnie do rana.
Czekanie ... Może przyjdzie tu?
Co nocy ta sama,
Ta jedna, upragniona wciąż,
Widoczna jak zza mgły ...
Bezsenność? Bezsenność - to Ty.

[-instrum.-]