Moja droga wiodła mnie do Ciebie.
Moja droga, wierna tak jak nikt,
Moknie w deszcz, od słońca lśni.
Wiodła tam, gdzie byłaś Ty.
Moja droga wiodła mnie do Ciebie
Poprzez łąki, poprzez dziki bór,
Pośród rzek i pośród wzgórz,
Tam, gdzie iść nie można już.
Po co iść przez tyle gór i rzek,
Kiedy już nie czekasz mnie?
Moja droga wiodła mnie do Ciebie.
Moja droga - to mój wierny druh.
Ze mną szła wśród rzek i wzgórz,
Tam, gdzie nikt nie czeka już.
Moja droga wiodła mnie do Ciebie.
Moja droga - to mój wierny druh.
Ze mną szła wśród rzek i wzgórz,
Tam, gdzie nikt nie czeka już. /bis
Jestem malarzem nieszczęśliwym:
Kłopoty mnie nękają wciąż,
Bo choćbym nie wiem co malował,
Spod pędzla mi wychodzi słoń!
Uwieczniam ciocię mą Marysię,
Bez złośliwości, Boże broń!
Wszystko udało świetnie mi się,
Lecz zamiast cioci siedzi słoń!
Ten portret sławę mi przyniesie:
Te same oczy, uśmiech, wzrost...
Wypisz-wymaluj wujo Czesiek,
Tylko że trąbę ma, nie nos!
Ze sztalugami w Polskę ruszam.
Maluję wierzby, rzeczki toń...
Cichutko pyta mnie pastuszek:
- A skąd na wierzbie wziął się słoń?
Czas płynie, sława już mnie goni
I wieniec zdobi moja skroń:
"Ach, to ten słynny malarz słoni,
co mu na dłoń nadepnął słoń."
Lecz nawet geniusz kiedyś minie:
- Skończone wszystko, podaj broń!
Maluję konia gdzieś w Londynie,
Patrzę - a tutaj koń jak koń! /bis
Bezsenność - to przeżycie dnia
Raz jeszcze, od nowa,
To ciemność, w której Ty i ja
Walczymy na słowa.
To spowiedź przed ołtarzem z gwiazd,
Przed maską księżyca.
Za oknem jakby drwiła z nas bezludna ulica.
Bezsenność - to korowód zjaw,
Obłędny ich taniec.
Bezsenność i uśpionych serc
Bezgłośne wołanie.
To powrót niepotrzebnych słów,
Za które nieraz wstyd.
Bezsenność to czekanie na świt.
Bezsenność to niekiedy strach
I myśli skłębione.
Co będzie w nadchodzących dniach?
- Wszystko skończone.
Pytania ... Któż odpowiedź da,
Gdy nikt nie słyszy nas?
Bezsenność ... Nocna lampka znów
Nie zgaśnie do rana.
Czekanie ... Może przyjdzie tu?
Co nocy ta sama,
Ta jedna, upragniona wciąż,
Widoczna jak zza mgły ...
Bezsenność? Bezsenność - to Ty.
[-instrum.-]