Hej, kolęda, kolęda!
Hej, kolęda, kolęda!
Mości godpodarzu,
Domowy szafrarzu,
Nie bądź tak ospały,
Każ nam dać gorzały
Dobrej, z alembika,
I do niej piernika.
Hej, kolęda, kolęda!
Jendyk do podlewy,
Panie miłościwy!
I to czarne prosię -
Pomieści i to się!
Każ upiec pieczonki -
Weżmiem do kieszonki.
Hej, kolęda, kolęda!
Mości gospodarzu,
Domowy szafrarzu,
Każ dać bufet wina,
Bo w brzuchu ruina.
Dla większej ofiary
Daj dobrej gorzały.
Hej, kolęda, kolęda!
Mościa gospodyni,
Domowa mistrzyni,
Okaż swoją łaskę:
Każ dać masła faskę.
Jeżeliś nie sknera
Daj i kopę sera.
Hej, kolęda, kolęda!
Mościa gospodyni,
Domowa mistrzyni,
Okaż swoją łaskę:
Każ upiec kiełbaskę,
Którą, kiedy zjemy,
To podziękujemy.
Hej, kolęda, kolęda! /*4
Królu mój, ty śpij, ty śpij, a ja,
Królu mój, nie będę dzisiaj spał.
Kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę,
Kiedyś tam, kiedyś tam ...
Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
Który Los rzucił nam.
Skarbie mój, ty śpij, ty śpij, a ja,
Skarbie mój, do snu ci będę grał.
Kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach,
Kiedyś tam, kiedyś tam ...
Ale dziś jesteś mały jak muszelka,
Którą Los rzucił nam.
[-murmurando-]
Kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę,
Kiedyś tam, kiedyś tam ...
Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
Który Los rzucił nam.