Jak wędrowne ptaki,
Swój rzucamy brzeg,
Rodzinny brzeg.
Wśród opuszczonych gniazd
Poranna wstaje mgła
I tylko żegna nas
Zachodni wiatr.
Jak wędrowne ptaki
Znów ruszamy w rejs,
Daleki rejs.
Gdzieś znad przybrzeżnych skał
I opuszczonych wydm
Dobiega wiatru szum
I ptaków krzyk.
Jak wędrowne ptaki
(Jak wędrowne ptaki)
Znów wracamy tu,
Wracamy tu.
Wśród deszczu i pod wiatr
Wracamy do swych gniazd,
Choć nikt nie woła: "Wróć!"
Nie woła: "Wróć!"
Jak wędrowne ptaki...
Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,
To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się i licz do stu!
Gdy ci czasem forsy brak,
Gdy kłopoty zegną kark -
Licz do stu! Licz do stu!
Licz do stu! Licz do stu!
[Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
sześć, siedem, osiem, dziewięć,
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
Sześć, siedem.]
Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,
To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się i licz do stu!
Gdy ci czasem forsy brak,
Gdy kłopoty zegną kark -
Licz do stu! Licz do stu!
Licz do stu! Licz do stu!
[Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
sześć, siedem, osiem, dziewięć,
raz, dwa, trzy, cztery.]
Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,
To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się.
Jak mam nie kochać Cię
Kiedy obraz twój
Wciąż przed oczami mam
W każdej porze dnia.
Jak mam nie kochać się
Skoro tyle dni
Byliśmy razem, i
Ty kochałaś mnie
Lecz wszystko to
Już skończyło się
I został ból
Gdzieś na serca dnie.
I wielki żal,
Który jeszcze trwa
Że wszystko już
Już skończyło się.
Jak mam zapomnieć cię
Kiedy obraz twój
Wciąż przed oczami mam
W każdej porze dnia.
Jak mam zapomnieć cię
Jak to zrobić mam
Gdy tyle pięknych chwil
Jednak łączy nas - lączy nas.