Jak wędrowne ptaki,

Swój rzucamy brzeg,
Rodzinny brzeg.
Wśród opuszczonych gniazd
Poranna wstaje mgła
I tylko żegna nas
Zachodni wiatr.

Jak wędrowne ptaki
Znów ruszamy w rejs,
Daleki rejs.
Gdzieś znad przybrzeżnych skał
I opuszczonych wydm
Dobiega wiatru szum
I ptaków krzyk.

Jak wędrowne ptaki
(Jak wędrowne ptaki)
Znów wracamy tu,
Wracamy tu.
Wśród deszczu i pod wiatr
Wracamy do swych gniazd,
Choć nikt nie woła: "Wróć!"
Nie woła: "Wróć!"

Jak wędrowne ptaki...


Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,

To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się i licz do stu!

Gdy ci czasem forsy brak,
Gdy kłopoty zegną kark -
Licz do stu! Licz do stu!
Licz do stu! Licz do stu!
[Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
sześć, siedem, osiem, dziewięć,
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
Sześć, siedem.]

Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,
To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się i licz do stu!

Gdy ci czasem forsy brak,
Gdy kłopoty zegną kark -
Licz do stu! Licz do stu!
Licz do stu! Licz do stu!
[Raz, dwa, trzy, cztery, pięć,
sześć, siedem, osiem, dziewięć,
raz, dwa, trzy, cztery.]

Gdy jesteś zły, aż brak ci tchu,
To weź się w garść i licz do stu;
Do góry nos, na przekór złu!
Uśmiechnij się.